poniedziałek, 10 września 2018

Kanwa rozpuszczalna

Witam!
Już od dawna nosiłam się z zamiarem na ozdobienie haftem jakiejś swojej koszulki, ręcznika i tym podobnych rzeczy, 
jednym słowem czegoś co nie jest typowym materiałem do haftu. 
Wiązało się to oczywiście z zakupieniem kanwy rozpuszczalnej bo w takiej sytuacji 
stawianie równych krzyżyków byłoby chyba - przynajmniej dla mnie nie:-) - nie osiągalne.

Tak się fajnie złożyło, że moja siostra, która prowadzi własną pracownię 
poprosiła mnie o ozdobienie haftem jej roboczego fartucha.
Nie czekając zbyt długo zakupiłam kanwę rozpuszczalną w Hobby Studio w Elblągu - www.hobbystudio.pl -
i szybko zabrałam się do pracy.

Postanowiłam jednak, że oprócz napisu pojawi się jakiś ozdobny element np. kwiat. 
Trochę się "namordowałam" zanim znalazłam coś odpowiedniego i kiedy w końcu się udało to 
nie patrząc na to, że nie mam prawie żadnego koloru z rozpiski zabrałam się do pracy.

I to niestety nie był dobry pomysł bo ciężko było mi dobrać kolory tak "na oko" 
ale co tam.... może kilka słów o samym haftowaniu na kanwie....
a więc nie było to dla mnie zbyt przyjemne doświadczenie.
Głównie dlatego, że nie lubię haftować na nienaciągniętym materiale a tu inaczej się nie dało oraz drażniło mnie to, iż mimo sfastrygowania kanwy nieco się marszczyła - wszystko to sprawiło, że krzyżyki nie są najładniejszej urody.

Natomiast jeśli chodzi o samą kanwę - jej rozpuszczalność, gęstość ściegu itp. 
to nie mam większych zastrzeżeń.
W Hobby Studio można kupić taką kanwę w rozmiarze 15x22 cm o gęstości 16 ct w cenie 16,90 zł.

Najważniejsze dla mnie jest to, że siostrze haft bardzo się podoba
- to mi wystarczy:-)))

Zapraszam do obejrzenia kilku zdjęć:





 

Mocno Was pozdrawiam 
i życzę Wszystkiego dobrego!

piątek, 24 sierpnia 2018

"Las w słoiku"

Witam Was Serdecznie!

Dziś zupełnie niespodziewanie chcę Wam zaprezentować coś zupełnie innego
a mianowicie "Las w słoiku" mojej własnej produkcji:-)

Ogromnie spodobały mi się takie leśne słoiki a że sklepowa cena to jakiś istne szaleństwo 
toteż postanowiłam spróbować swoich własnych sił i stworzyć coś takiego.
Niestety nie znam się zbytnio na roślinach i ogrodnictwie dlatego trochę poczytałam na ten temat 
i obejrzałam kilka ciekawych filmików na YouTube.

A więc od czego zaczęłam - otóż od zakupu słoika, 
najpierw szukałam w internecie... lecz cóż .....okazuje się, 
że jeśli Twój słoik ma posłużyć do celów dekoracyjnych to jego cena drastycznie wzrasta.
Dlatego niektórzy doradzają zakup na przykład w marketach budowlanych słoi czy też butli,
które mają zastosowanie do zupełnie innych celów ale świetnie nadają się do naszego "lasu" 
a przy tym są sporo.....sporo tańsze. 
Ja na swój słoik trafiłam zupełnie przypadkowo 
podczas zakupów w Pepco a jego cena to tylko 19,99 zł :-)

Zakupiłam ziemię do kwiatów, kilka roślinek w dziale ogrodniczym LeroyMerlin a potem  -
 co okazało się być najtrudniejsze:-)  razem z moim 12-letnim pieskiem Parysem, wybrałam się na spacer do lasu po kilka zielonych wspaniałości. Oj co ja się z nim umordowałam.... jego wiek i wrodzone lenistwo do długich spacerów robią swoje:-) 
Nie wiem kto był bardziej zmęczony ja czy on:-))

Ale udało się!
Aha jeszcze jedna ważna rzecz na dno słoika wysypałam tzw. keramzyt ogrodniczy, 
kosztuje ok 8,00 zł a jest niezwykle ważny ponieważ pełni funkcję drenażu, powoduje odsączanie nadmiaru wody i jak pisze na etykiecie ułatwia dotlenianie korzeni i utrzymanie stałej wilgotności.
Niektórzy proponują jeszcze tzw. włókno kokosowe lub węgiel aktywny
ja jednak poprzestałam na keramzycie.

Warto o nim pamiętać bo po wsadzeniu roślinek delikatnie zraszamy je tylko wodą a słoik szczelnie zamykamy, wtedy wytwarza się w nim taki mały ekosystem, woda paruje, skrapla się i nawadnia roślinki - tak więc można zapomnieć o podlewaniu:-)

Muszę Wam powiedzieć, że jestem bardzo zadowolona z mojego małego lasu, 
codziennie go podglądam czy wszystko z nim w porządku.




Może któraś z Was ma już swój Las w słoiku albo zapragnie zrobić sobie coś takiego 
- serdecznie zachęcam:-)

Trzymajcie się ciepło i do następnego spotkania:-)

piątek, 6 lipca 2018

Okładka

Witam!
Kiedy pisałam ostatniego posta nawet nie przypuszczałam, 
że zanim napiszę kolejnego upłynie tak wiele czasu....
no cóż czas biegnie strasznie szybko....czasem kiedy zaglądam do kalendarza mam wrażenie, 
że coś tu nie gra, a jednak mamy lipiec a nim się do tego przyzwyczaję to będzie grudzień.
W nawale przeróżnych obowiązków wciąż staram się wygospodarować choć odrobinę czasu na haft.
Już niedługo zaprezentuję Wam najnowszą pracę 
a tymczasem chciałabym pokazać Wam moją pierwszą okładkę 
z wykorzystaniem wcześniej zrobionego haftu.

Już od dawna marzyło mi się aby ozdobić tak notatnik, 
w którym zapisuję wszystkie ważne dla mnie myśli...
tylko marzyć to jedno a zrobić to drugie.
I choć sama za bardzo nie potrafię szyć to z pomocą przyszła mi moja kochana mama
 i tak oto powstało nasze wspólne dzieło:-))
Nie wszystko wyszło może tak jak bym chciała.....ale co tam..... to w końcu pierwsza okładka
następne będą lepsze:-))

Kilka zdjęć, oceńcie same:-)







Cieplutko Was pozdrawiam,
Życząc udanych i słonecznych wakacji:-)

 

środa, 17 stycznia 2018

Słodki czas .....

Witajcie kochani!!
Bardzo się cieszę, że znów mogę Was powitać, bo dłuuuuugo mnie tu nie było, oj długo:-))
Czas biegnie nieubłaganie i jakoś mam wrażenie, że moja doba jest wyjątkowo krótka:-))
Z ogromną przyjemnością zaglądam jednak do Was - na to zawsze muszę wygospodarować choć odrobinkę czasu - 
i jestem pełna podziwu!
Ogrom pracy jaki wykonujecie, jej różnorodność i precyzja wykonania powala mnie na kolana.
Kiedy zobaczyłam Wasze roczne podsumowania to stwierdziłam, że własne sobie daruje 
no bo "z czym do ludzi"....... w poprzednim roku udało mi się zrobić zaledwie kilka prac:-))))
Ale co tam........... najważniejsze, że haft wciąż sprawia mi ogromną przyjemność,
bo przecież o to w tym chodzi, prawda?!

Dziś będzie bardzo słodko, przychodzę do Was z dwoma Króliczkami, 
których z pewnością nikomu nie muszę przedstawiać:-))
Powędrowały do dwóch małych, rozkosznych dziewczynek.







Dodałam też coś od siebie takie tam koroneczki i kokardeczki:-))
Zdecydowałam się też na białą ramkę, myślę że jest ok:-)





****

Bardzo też chciałabym Wam podziękować za wszystkie Wasze komentarze i przemiłe słowa, 
oraz że wciąż tu zaglądacie choć niewiele się dzieje.

Dziękuję :-))

Mocno Was pozdrawiam i życzę wszystkiego co najlepsze

środa, 1 listopada 2017

Ślubny Sampler - odsłona 2

Witajcie!

Udało się!! Sampler ukończony i wręczony:-)
 I co dla mnie najważniejsze Młodym się spodobał:-) Bardzo mnie to cieszy, ogromnie mi zależało żeby sprawić im radość.
W momencie kiedy pokazywałam Wam sampler po raz pierwszy to w zasadzie myślałam, że jest zakończony
 ale im dłużej się mu przyglądałam tym bardziej nabierałam pewności, że czegoś mu brakuje. Zdecydowałam więc, że dorobię jeszcze kilka elementów, pasujących do Państwa Młodych:-) 

Mam nadzieję, że Was również nie rozczaruję i całość przypadnie Wam do gustu:-)
Oceńcie same:












 Trzymajcie się cieplutko, bo w górach już spadł śnieg brrrrr.......

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...